Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Sytuacja prawna chorych na SM, sprawy urzędowe.
Awatar użytkownika
Smerf
Posty: 57
Rejestracja: 19 kwie 2010, 21:20

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Smerf » 20 kwie 2010, 08:56

Wczoraj przeżyłem mały szok. Miesiąc temu złożyłem wniosek o orzeczenie stopnia mojej niepełnosprawności. Pojawiłem się o wyznaczonej godzinie i bez żadnego oczekiwania zostałem zaproszony na badanie lekarskie. Tam miła albo nawet przemiła Pani doktor przeprowadziła ze mną wywiad, później starannie przebadała. Na moja prośbę podała mi nawet co orzeka (stopień lekki na stałe), choć powinienem się tego dowiedzieć przy odbiorze orzeczenia. Zostałem tez poinformowany, że gdyby mój stan zdrowia sie pogorszył wtedy mam złożyć wniosek o zmianę stopnia niepełnosprawności.
To jednak nie wszystko. W czasie badania Pani doktor zadała mi pytanie czy mam auto, gdy odpowiedziałem, że tak, usłyszałem: "To ja panu dam kartę parkingową" :) Niesamowite bo we wniosku tego punktu nie zaznaczałem ! (nie sądziłem, ze mam szansę na taką kartę).
Po tym co usłyszałem od wielu znajomych na temat takich komisji, takie traktowania to jak science fiction.
Widać są jeszcze sympatyczni lekarze orzecznicy :)
Smerfetka jest cudowna :)

Awatar użytkownika
Primosz
Moderator
Posty: 581
Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37
Lokalizacja: Polska B

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Primosz » 20 kwie 2010, 12:40

trafilo ci sie,jak slepej kurze ziarno,hehe ;)
co do karty parkingowej,to 'wystarczy' miec uposledzenie narzadu ruchu a w SM chyba zdecydowana wiekszosc ma,wiec to tylko formalnosc.masz farta,ze lekarka zapytala o to.placiles za karte,czy kolejnego farta miales :?:
Verba volant, scripta manent

Awatar użytkownika
Cypek
Administrator
Posty: 605
Rejestracja: 16 kwie 2010, 10:40
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Cypek » 21 kwie 2010, 09:55

Nowe forum się rozwija i powstały nowe działy. W związku z tym przeniosłem wątek, tam gdzie lepiej pasuje ;)
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.

Awatar użytkownika
Smerf
Posty: 57
Rejestracja: 19 kwie 2010, 21:20

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Smerf » 22 kwie 2010, 11:42

Na chwile obecną nic nie płaciłem. Może będe musiał zapłacić przy odbiorze karty i legitymacji. Dam znać niezaleznie od wyników.
Smerfetka jest cudowna :)

Awatar użytkownika
Primosz
Moderator
Posty: 581
Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37
Lokalizacja: Polska B

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Primosz » 22 kwie 2010, 12:36

przemyslalem sprawe. moze to jest tak,ze lekarka po prostu zaznaczyla ci w orzeczeniu,ze kwalifikujesz sie do otrzymania takiej karty i tyle... na podstawie tej decyzji trzeba zlozyc wniosek (+ oplata i zdjecie) i dopiero dostaniesz. w tamtym roku zalatwilem to korespondencyjnie i nie musialem jezdzic :D

Smerf pisze:Dam znać niezaleznie od wyników
czekam z niecierpliwoscia :)
Verba volant, scripta manent

Awatar użytkownika
Smerf
Posty: 57
Rejestracja: 19 kwie 2010, 21:20

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Smerf » 22 kwie 2010, 16:07

Primosz pisze:przemyslalem sprawe. moze to jest tak,ze lekarka po prostu zaznaczyla ci w orzeczeniu,ze kwalifikujesz sie do otrzymania takiej karty i tyle... na podstawie tej decyzji trzeba zlozyc wniosek (+ oplata i zdjecie) i dopiero dostaniesz. w tamtym roku zalatwilem to korespondencyjnie i nie musialem jezdzic :D
Nie. Po zaznaczeniu tego punktu, musiałem odwiedzic jeszcze jedną Panią Orzecznik w pokoju obok, której nie musiałbym odwiedzać.
Smerfetka jest cudowna :)

Awatar użytkownika
Primosz
Moderator
Posty: 581
Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37
Lokalizacja: Polska B

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Primosz » 23 kwie 2010, 09:15

myslalem,ze w calej PL odbywa sie to identycznie ale najwidoczniej jest zupelnie inaczej ;) dziwne ale prawdziwe :|
Verba volant, scripta manent

Awatar użytkownika
Cypek
Administrator
Posty: 605
Rejestracja: 16 kwie 2010, 10:40
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Cypek » 23 kwie 2010, 10:59

Co kraj to obyczaj. Każdy inaczej interpretuje te same przepisy i stąd mogą wynikać różnice w postępowaniu urzędników (lekarzy) w różnych częściach naszego wspaniałego kraju.
Odnośnie karty parkingowej, to nie trzeba mieć prawa jazdy aby taką otrzymać - wystarczy, że jest się pasażerem, bo karta parkingowa jest wydawana na osobę a nie na samochód.
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.

Awatar użytkownika
Primosz
Moderator
Posty: 581
Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37
Lokalizacja: Polska B

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Primosz » 23 kwie 2010, 11:27

Cypek pisze:Każdy inaczej interpretuje te same przepisy
i dlatego jest,jak jest... a jak jest,kazdy widzi ;) ale i tak wydaje mi sie to dziwne
Cypek pisze:Odnośnie karty parkingowej, to nie trzeba mieć prawa jazdy aby taką otrzymać -
oczywiscie.warunkiem jest posiadanie odpowiedniej adnotacji w orzeczeniu o stopniu niepelnosprawnosci,na podstawie ktorego wydaje sie karte parkingowa.dlatego dziwi mnie jakis kolejny orzecznik,o ktorym pisze Smerf.chyba,ze zaszlo nieporozumienie: podczas orzekania lekarz bada i wydaje opinie,nastepnie to urzednik wydaje decyzje,wiec tak,czy siak Smerf widzialby sie z kims jeszcze,oprocz lekarza.chyba,ze akurat u niego komisja jest jednoosobowa,jak w np. ZUSie (w co watpie).dopiero Orzeczenie (z adnotacja) jest przeslanka do uzyskania Karty i tu przepisy nie zostawiaja watpliwosci,ani 'pola do popisu' ;)


wiecej o karcie parkingowej :arrow: http://www.niepelnosprawni.gov.pl/upraw ... arkingowa/
Verba volant, scripta manent

Awatar użytkownika
Smerf
Posty: 57
Rejestracja: 19 kwie 2010, 21:20

Re: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności

Post autor: Smerf » 24 kwie 2010, 20:18

Najpierw było badanie z lekarzem (w pokoju Pani doktor i ja), później szedłem do innego pokoju do jakiejśc Pani urzędnik ( w pokoju Ona i ja) a na końcu do kolejnego pokoju w zwiazku z kartą parkingową do kolejnej Pani urzędnik (w pokoju Ona i ja). Nie wiem czy to było tak jak wszędzie czy nie :D Tak poprostu było :)

-- 27 Kwi 2010, 11:55 --

I wszystko się wyjaśniło :D
Żeby dostać kartę parkingową, musiałem z odebranym orzeczeniem udać się do wydziału komunikacji, tam złożyć wniosek ze zdjęciem, zapłacić 25 zł i za około tydzień pocztą przyślą mi kartę (można odebrac osobiście 3 dni po złożeniu wniosku).
Pozdrawiam.

-- 27 Kwi 2010, 11:59 --

I jeszcze jedna uwaga. Przy składaniu wniosku należy powiedzieć czy się jest kierowcą i pasażerem czy tylko kierowcą czy tylko pasażerem. Karta może być wydana w różnych wariantach więc chyba lepiej jak obejmuje wiecej opcji ;)
Smerfetka jest cudowna :)

Odpowiedz