leczenie CCSVI - krysiolek

Raporty pacjentów, którzy poddali się zabiegowi udrożniania żył.
krysiolek
Posty: 6
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:37

leczenie CCSVI - krysiolek

Post autor: krysiolek » 09 cze 2010, 10:46

HISTORIA SM
IMIĘ (LOGIN): krysiolek
PŁEĆ (M/K): kobieta
WIEK: 42
DATA I DIAGNOZA (RRMS, SPMS, PPMS, CIS, INNA): IV 1997, ale prawdopodobnie od VII 1993r.
LOKALIZACJA, LICZBA, WIELKOŚĆ ZMIAN W MRI: ostatnie MR mózgowia wykonane IV 2010r. wykazuje kilkadziesiąt mnogich i drobnych rozsianych ognisk oraz największe 14mm i 5mm

DOTYCHCZASOWE LECZENIE: Awonex IV 1998-IV 2000, Copaxone VIII 2003-I 2005, Teriflunomid IV 2006, a od V 2008 dalsza kontynuacja i na pewno już biorę lek, podczas rzutów sterydy

DOTYCHCZASOWE OBJAWY (PRZED ZABIEGIEM UDRAŻNIANIA): znaczne zaburzenie chodu, na dalsze odległości używam laski, niezdarność, chwiejność, spastyka lewej nogi po raptownym wstawaniu, brak pocenia, zimne nogi - śpię w skarpetkach, ściskanie głowy-tak jakbym miała hełm na głowie, słaba słyszalność na prawe ucho, męczliwość, słabsze dłonie-niezdarne, częste oddawanie moczu- w nocy 3 razy, zapominanie i na koniec ( chyba to już koniec) ból nerwu trójdzielnego twarzy-lewej gałęzi
Liczba rzutów: udokumentowanych pobytem w szpitalu 9

EDSS (OCENA WŁASNA/LEKARZA): 4,0 wg lekarza
HISTORIA ZABIEGU UDRAŻNIAJĄCEGO
TYP BADAŃ OBRAZOWYCH (DOPPLER, MRV) Doppler, MRV
DIAGNOZA: 18II2010r. USG-lewa żyła szyjna niedrożna, z prawą wszystko w porządku, 30V2010r. MRV-Zabrze

DATA ZABIEGU: 31.05.2010
MIEJSCE ZABIEGU:Klinika Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej EuroMedic, Katowice
TYP ZABIEGU: implantacja stentu do żyły szyjnej wewn. lewej i angioplastyka balonem żyły szyjnej wewn. prawej
OBJAWY ZWIĄZANE Z ZABIEGIEM I PODAWANYMI LEKAMI:
w czasie zabiegu przy wkładaniu stentu czułam silne, krótkie rozpieranie i pieczenie aż do ucha, przy braniu leków na trzeci dzień zauważyłam wysypkę na szyi, piersiach, brzuchu i wewn. stronie ud

LICZBA RZUTÓW OD PIERWSZEGO ZABIEGU UDRAŻNIANIA: 0
WPŁYW ZABIEGU NA OBJAWY SM, W KTÓRYM DNIU OD ZABIEGU: na drugi dzień mniejsza męczliwość i to przy wysokiej temp., więcej energii, po 6 dniach nie musiałam w nocy wstawać za potrzebą( od 2 lat 2-3 razy wstawałam ), na dzień dzisiejszy nie widzę poprawy w chodzeniu, dzisiaj mogłam skakać odrywając stopy od podłogi 5 razy

krysiolek
Posty: 6
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:37

Odp: leczenie CCSVI - krysiolek

Post autor: krysiolek » 27 cze 2010, 09:16

25 czerwiec 2010r.
Sukces! Dzisiaj podjełam się wymycia podłóg mopem w całym mieszkaniu i mi to wyszło- od dwóch lat tego nie robiłam. Mam coraz więcej siły. :D

krysiolek
Posty: 6
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:37

Odp: leczenie CCSVI - krysiolek

Post autor: krysiolek » 13 lip 2010, 11:55

Nie pisałam ostatnio, bo zaczął się sezon wakacyjny i byłam nad morzem. Jeszcze w lutym mówiłam, że już nie dam rady jechać gdzieś w wakacje, a szczególnie nad morze ( chodzi o plażę, przedzieranie się po piachu). Udało się, byłam nad moim kochanym akwenie, wylegiwałam się w słońcu- z umiarem, cały czas pod parasolem, dużo pływałam, bo było bardzo ciepło- jak w Afryce, przedzierałam się przez wydmy na dziką plażę- miałam siły, z wiekiem wolę spokojniejsze miejsca. Oczywiście, to wszystko na ramieniu mojego męża, ale dałam radę.
Także widać, że mam więcej siły i to naprawdę więcej. Nie reaguję tak na ciepło-wysoką temperaturę. Po domu cały czas się krzątam, coś robię, a kiedyś to musiałabym co chwilę odpoczywać.
Cieszę się z tego co już się poprawiło, będę dalej obserwować swój organizm
Pozdrawiam wszystkich :D

krysiolek
Posty: 6
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:37

Odp: leczenie CCSVI - krysiolek

Post autor: krysiolek » 16 lip 2010, 15:46

Dużo się poprawiło, chociaż dalej poruszam się o lasce, jezeli są to większe odległości albo na ramieniu męża- ten sposób jest najwygodniejszy.
Cały czas podkreślam, że mam o "niebo" więcej siły i dzięki temu mogę wykonywać więcej rzeczy. To mnie najbardziej cieszy, bo to,że niezgrabnie chodzę to pikuś, ważniejsze jest ile mogę chodzić.

Zapomniałam dodać, że od dwóch tygodni czuję łaskotanie pod stopami- słabsze niż dawniej, ale jest. Śmiałam się kiedyś, że jak ktoś chce mnie zabić to tylko łaskotaniem- byłam bardzo wrażliwa na takie odczucia. Od jakiegoś rzutu zaczęłam nie odczuwać tego wrażenia ( może to 2-3 lata temu).
A co do moich zimnych nóg- sa ciepłe, ale zobaczymy jesienią, bo teraz mamy temperaturę powietrza ponad 30 stopni.

krysiolek
Posty: 6
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:37

Odp: leczenie CCSVI - krysiolek

Post autor: krysiolek » 30 lip 2010, 10:53

Wysłany: Dzisiaj 10:43

Znowu odezwał się mój nerw trójdzielny twarzy-lewej strony, polecam jak ktoś chce schudnąć :) (utrudnione jedzenie) :( Jestem na lekach-neurontin, walczę z tymi dolegliwościami już od dwóch lat, ale na pocieszenie, te ataki bólu są słabsze niż przed zabiegiem, jakby wyciszone, takie do wytrzymania, chociaż upierdliwe, no i znowu mniej jem, memlam powoli po prawej zdrowej stronie, najlepiej takie posiłki, które nie trzeba gryźć
Ale nie ma co narzekać, było gorzej
Chodze gorzej, ale to dlatego, że biore ten lek, powoduje on zachwiania równowagi.
ogólnie, dalej mam więcej siły, koszule na bieżąco poprasowane, zaczynam sie więcej udzielać w kuchni. Córka miała remont pokoju i nawet to mnie tak nie zmeczyło. Ja nie remontowałam, ale chodzi o całą logistykę tego zdarzenia,bo mój ślubny cały czas w pracy od rana do wieczora.
pozdrowionka dla wszystkich :)

apacz23

Odp: leczenie CCSVI - krysiolek

Post autor: apacz23 » 30 lip 2010, 12:49

krysiołecku
co ze stopami?nadal zimne,czy trochę wraca krążenie.
3-ym się

krysiolek
Posty: 6
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:37

Odp: leczenie CCSVI - krysiolek

Post autor: krysiolek » 30 lip 2010, 17:34

Ze stopami jest ok, ale nie wiem czy to, że jest wszystko w porządku (chodzi oto, że są ciepłe) nie jest zwiazane z ciepłym , nawet gorącym latem. Zobaczymy zimą, jak się sprawy będą miały :)

Odpowiedz
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post