Leczenie CCSVI - Raport po zabiegu - Jaga

Raporty pacjentów, którzy poddali się zabiegowi udrożniania żył.
Jaga
Posty: 5
Rejestracja: 23 kwie 2010, 17:56

Leczenie CCSVI - Raport po zabiegu - Jaga

Post autor: Jaga » 23 lip 2010, 21:57

Imię (lub/i nick z forum): Jaga
Płeć: kobieta
Wiek: 35
Data i rodzaj diagnozy: około 2000 roku:) diagnoza SM
Liczba i lokalizacja uszkodzeń/zmian: nieliczne rozsiane ogniska zapalne, największe ok 5 mm
SM - dotychczasowe leczenie: solu-medrol w trakcie rzutów, jak już przestał działać to diprofos a na wzmocnienie Milgame
Objawy SM przed leczeniem CCSVI: słabsza prawa noga zwłaszcza łydka i stopa, ogólne zmęczenie, zimne stopy i dłonie ale to chyba akurat u mnie normalne - zawsze tak miałam:)
Ilość rzutów przed leczeniem CCSVI: 5-6
EDSS przed rozpoczeciem leczenia CCSVI (można określić samemu EDSS): 2,0
Dotychczasowe leczenie farmakologiczne: jw.

Data i miejsce badania pod kątem CCSVI: 13. 04. 2010
Rodzaj badania (MRT, Doppler): Doppler
Diagnoza: prawa żyła szyjna zatkana i zapadnięta
Data i miejsce leczenia: Katowice 03.07.2010
Rodzaj leczenia (balonikowanie, stenty): stent
Leczenie farmakologiczne po zabiegu, jakie leki, jak długo: Fraksyparyna 7 dni - po 3 odstawiona, tak samo Polo-Card i Clopidogrel GSk - nie toleruję tych leków

-- 23 Lip 2010, 22:12 --

23 07.2010
(20 dni po zabiegu)

Chyba jestem jedyną osobą która nic dobrego nie może napisać.
Niestety nic się nie poprawiło - no może przez pierwszych kilka dni zmęczenie dało mi wolne - jest wręcz gorzej!
Wiem że to brzmi niewiarygodnie ale jeszcze nigdy tak źle ze mną nie było. Jakbym miała sobie sama dać punkty w skali EDSS to doszłabym teraz do 4,0-4,5. bez kuli ani rusz i to kaczkowatym chodem na maleńkie odległości. Totalne osłabienie i zmęczenie. W prawej kostce i łydce odczuwam pieczenie - jakby ktoś mi je ogniem żywym traktował :(
Ogólnie bolą mnie bardzo nogi.


Jestem po kilku konsultacjach telefonicznych z Katowicami i na tej podstawie wycofane zostały leki.

No zobaczymy może mój organizm działa inaczej i potrzebuje bardzo dużo czasu.

Jaga
Posty: 5
Rejestracja: 23 kwie 2010, 17:56

Odp: Leczenie CCSVI - Raport po zabiegu - Jaga

Post autor: Jaga » 22 gru 2010, 21:03

22.12.2010

Witam
Nie było mnie długo bo byłam bardzo daleko :D no i od zabiegu minęło już 6 miesięcy
Co się zmieniło? Ano zmęczenie odeszło w zapomnienie definitywnie ( mam nadzieję :) ) znów wystarczy mi maksymalnie 5-6 godzin snu i funkcjonowanie do 2 w nocy nie jest problemem :)
Z chodzeniem ma jeszcze kłopoty ale trudno mi stwierdzić czy to przez SM czy z powodu makabrycznie długodystansowej kontuzji kolana.
Reasumując : gdyby nie to głupie kolano to nic by mi nie było ( nie byłoby żadnych objawów)

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wszystkim pięknych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia

Jaga

Jaga
Posty: 5
Rejestracja: 23 kwie 2010, 17:56

Odp: Leczenie CCSVI - Raport po zabiegu - Jaga

Post autor: Jaga » 10 sty 2011, 23:06

No od bardzo dawna, już nawet nie pamiętam ile lat no i zmęczenie też było potworne, nieustające wręcz.
Wszystko zaczęło przechodzić jakoś tak niezauważalnie, że nawet nie jestem w stanie powiedzieć kiedy, ale kwestia miesięcy nie tygodni to była.
Każdy inaczej reaguje, jeden szybciej, jeden wolniej.

Pozdrawiam i trzymam kciuki :) :)

Jaga

Jaga
Posty: 5
Rejestracja: 23 kwie 2010, 17:56

Odp: Leczenie CCSVI - Raport po zabiegu - Jaga

Post autor: Jaga » 21 wrz 2011, 20:19

Witam
Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam ale daleko byłam w świecie -Amazonia - dżungla :D
Uprzejmie donoszę, że nawet tak ekstremalne warunki nie wpłynęły negatywni na mnie. Stencik trzyma się dzielnie, nie przeszkadzał w samolocie :)
To co się poprawiło po zabiegu pozostało.
Gdy zbyt dużo pochodzę to niestety kolano bardzo doskwiera przez co inaczej układam stopę co powoduje lekkie jej zaciąganie. Przez popsute kolano nadal chodzę o zielonym kijku, bo niestety boję się akcji gdy kolano się nie zegnie :)
Nie reaguję negatywnie na wysokie temperatury, czy inne ekstremalne warunki.
Regeneracja po wysiłku bardzo szybko następuje.
Wiadomo nie porywam się na długie trasy ( puki co) ale i tak jest coraz lepiej.
Zmęczenie dotyczy tylko gdy się zmęczę czymś mocno, nie ma opcji zmęczenia dla zmęczenia.

Generalnie wszystko jest dobrze i czekam aż będzie jeszcze lepiej.
Nadal nie żałuję decyzji o poddaniu się zabiegowi :)

Pozdrawiam
Jaga

Odpowiedz
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post