Leczenie CCSVI - raport przed zabiegiem - Adam

Raporty pacjentów, którzy poddali się zabiegowi udrożniania żył.
amilo
Posty: 16
Rejestracja: 19 kwie 2010, 10:50

Odp: Leczenie CCSVI - raport przed zabiegiem - Adam

Post autor: amilo » 05 lis 2011, 07:48

12.10.2011r. badanie kontrolne
Wynik:
- Strona lewa: żyła szyjna wewnętrzna drożna bez cech istotnego zwężenia. W ujściu uwidoczniono stent z przyścienną skrzepliną, przerostem neointimy średnicy od 3,7mm. Przepływ przez żyłę szyjną wewnętrzną fazowy o wartościach od 200 -300ml/min.
- Strona prawa: żyła szyjna wewnętrzna bez cech zwężeń. W ujściu uwidoczniono prawidłową zastawkę.
Przepływ zachowany o wartościach 340 - 680 ml/min.
- Żyły kręgowe: przepływ zachowany o prawidłowym spektrum.

amilo
Posty: 16
Rejestracja: 19 kwie 2010, 10:50

Odp: Leczenie CCSVI - raport przed zabiegiem - Adam

Post autor: amilo » 19 lip 2015, 12:22

Po przerwie.
Ciągłe pogarszanie samopoczucia (stany jakby przeziębieniowe, okresowa arytmia serca, nietolerancja wzrostu ciepła) i sprawności fizycznej (osłabienie siły mięśni, znaczny wzrost spastyki, okresowo zwiotczenie mięśni wokół stawów nóg).
Jestem na wózku z opuchniętymi nogami do kolan i koniecznością kładzenia się kilka razy dziennie.
Generalnie zabieg udrożnienia nic mi nie dał, wręcz założony stent w przyszłości może stworzyć problem.

Od grudnia 2012 r. w WROVASC rozpoczynam terapię „Nimotopem S” - 1 tabl. co 6 godz.
Maj 2013r. - zwiększenia dawki do 2 tabl. co 4 godz. Oczywiście wizyty w Wrovasc - MRI głowy, bad. potencjałów, kreatyniny, USG żył szyjnych itp bajery potrzebne do dokumentacji lekarskiej.
Lipiec 2013r. - brak jakiejkolwiek reakcji na „Nimotop S” - rezygnacja z programu.
Kolejna pomyłka.

Listopad 2013 r. Po relacji kolegi z boreliozą, który leczył się abxami i biorezonansem podejrzewam siebie o boreliozę mimo 7 niepotwierdzających badań w ciągu 10 lat (w tym 2 z płynu mózgowo-rdzeniowego) przeprowadzonych przez neurologów (orzekli SM)

Grudzień 2013 r. badanie biorezonatorem w Tychach - potwierdzenie zakażenia ponad 25 rodzajami bakterii, wirusów, pasożytów, grzybów i pleśni - masakra.
Sprawdzam moje obciążenia organizmu w innych ośrodkach biorezonansu (Poznaniu i Sosnowcu).
Wyniki różnią się znacznie - w Sosnowcu nie mam boreliozy.
Mimo to przyjmuję 10 zabiegów. Po tych doświadczeniach stwierdzam, że to wielka ściema, ale działa na psychikę wielu leczonych przez co może wywołać poprawę.

Styczeń 2014r. pobranie krwi w labor. Gliwice – w panelu kompleksowym dr W.
Wyniki: borrelia burgderferi - dodatnie KKI.
Babesia, bartonella, chlamydia pneumoniae, mycoplasma - wszystkie dodatnie w IgG.

Rozpoczęcie leczenia antybiotykami w styczniu 2014 r. - jednocześnie 4 rodzaje zmieniane co parę miesięcy m.in. Unidox Solutab, Azimycin, Trimesan, Tynidazol, Rifampicyna, Biotrakson - dożylnie, Baktrim forte, Duomox, Monocyklina, Quensyl, Tarivid, Urotrim, Fromilid Uno. Przerwa 2 miesiące i znowu, aż do lutego 2015 r. Wiadomo Herxy i inne dolegliwości jak przy totalnej antybiotykoterapii.

Obecnie przerwa kilkumiesięczna, suplementacja wit-minerałowa.
Wydaje się poprawa w sferze odczuć ogólnych , natomiast brak postępu w sprawności fizycznej.

Odpowiedz
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post