pansy74-walka z samym sobą

Dzienniki osób chorujących na SM.
pansy74
Posty: 1
Rejestracja: 17 lis 2010, 09:53
Lokalizacja: Wieliczka

pansy74-walka z samym sobą

Post autor: pansy74 » 17 lis 2010, 10:29

Witam
Jestem osobą nową na tym forum,moja sytuacja nie jest dość jasna pod względem choroby.Pierwszy raz usłyszałam o tym 10 la temu,gdy moja mama dostała diagnozę,że ma SM.Obecnie ledwo chodzi,ale jeszcze chodzi...Kiedy w 2006 roku miałam zapalenie nerwu wzrokowego w obu oczach,okulistka zasugerowała mi,że to może być SM,trafilam szybko do szpitala i po dwóch tygodniach leczenia w miarę przeszło.W miarę,ponieważ do dzisiaj sprawnośc oczu już nie wróciła sprzed zapalenia.Wykonano mi rezonans,w którym wyszła deminilizacja,niewielka,ale jednak.NIkt jednak nie dał mi diagnozy,lekarz neurolog powiedział,że zmiany są zbyt małe,alby definitywnie mówić o SM.Punkcji nie miałam robionej,nie byłoby może w tym nic dziwnego,w końcu zapalenie przeszło,gdyby nie to,że ja czuję ,że coś się dzieje ze mną złego.Są dni kiedy nie mam siły wstać z łóżka,wyjśc po schodach.Tak bardzo chciałabym pobiegać z dziećmi jak kiedyś-nie mam siły,wybrać się na wycieczkę.Jak tylko się gdzieś wybierzemy,potem to odchorowuję.Staram się o tym nie myśleć,żyć normalnie,ale gdy walczę z zasłoną,której nie mogę powiesić na sznurku do prania,a w końcu przecież nie jest ciężka-to pojawia się myśl,że może to taka diabelska choroba?Ostatnio są takie dni,że cięzko mi chodzić,nogi są sztywne i nie mam siły na codzienne czynności życiowe.Czy to wszystko dać na karb starzenia się?Są w mojej rodzinie osoby starsze a sprawniejsze,więc...?Pozostają pytania bez odpowiedzi i ciągły strach przed chorobą,zniewoleniem,które jawi się coraz bardziej realnie.Codzienne dni to walka z własnym ciałem i psychiką,aby nie myśleć,że jestem chora,nie myśleć...

Odpowiedz