IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Metody leczenia, nowe leki, leczenie niekonwencjonalne, lekarze, ośrodki zdrowia.
perso
Posty: 32
Rejestracja: 19 kwie 2010, 11:22

IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: perso » 30 kwie 2010, 21:49

Wooooow - właśnie przeczytałem fascynujący komentarz Samurajki w raportach po zabiegu na temat wpływu IBT na CCSVI.
Strasznie super że poniekąd potwierdziły się przypuszczenia o pozytywnym wpływie i związku .

Sam też to stosuje, mimo że na kontroli wyszło że żyły raczej są ok tj. nie ma refluxu ( tylko małe przepływy w lewej żyle ).
Wolę dmuchać na zimno ( chyba powinno być zimne - takie małe przejęzyczenia a jak zmienia znaczenie ;) ) .
Tylko nie wiem czy spanie na brzuchu jest najlepszym rozwiązaniem ( ale tego nawyku nie potrafie jeszcze zmienić :| )
Czytałem gdzieś na forach anglojezycznych uzasadnienie niekorzystnego wpływu spania na brzuchu ( skręcona głowa w takiej pozycji blokuje odpływ z zyły w kierunku której jest przekręcona głowa - nie do końca mnie to przekonuje i już chyba pozostawi sobie tę przyjemność :))

Fajnie by było gdyby osoby stosujące dzieliły sie swoimi uwagami - co dałoby szanse pozostałym na podjęcie lub nie decyzji o podniesieniu głowy łóżka.

Gdzieś czytałem zdaje się komentarz Andrew Fletchera ( twórcy teorii IBT ) że podniesiona głowa powoduje że krew z mózgu jest drenowana głównie przez żyłe kregową . Pytanie co z osobami które mają zaburzony przepływ w żyle kręgowej ?

Dr. Simka , na mojej kontroli , twierdził że pozytywny wpływ jest związany ze wspomaganiem drenowania przez siły grawitacji . Powiedział też że żylne przepływy są lepsze w pozycji stojącej niż leżącej.

Tak swoją drogą to może osoby przed USG powinny prosić dr. o weryfikacje tej teorii tj. o sprawdzanie też przepływu z podniesioną głową o kilka stopnii .

agniecha
Posty: 5
Rejestracja: 20 kwie 2010, 23:02

Re: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: agniecha » 30 kwie 2010, 22:54

Co do podniesionej glowy to napewno poprawia krązenie Ja wczesniej spalam prawie na plasko i rano wstawalam z nogami jak balony. Obecnie spie z dosc wysoko podniesioną glową i nogi juz nie sa tak spuchniete prawie wcale. Ale co mnie dziwi - w dzien nie leze tylko siedze na wozku czyli glowa wysoko a wieczorem nogi znowu są spuchniete

Awatar użytkownika
Primosz
Moderator
Posty: 581
Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37
Lokalizacja: Polska B

Re: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: Primosz » 02 maja 2010, 11:21

agniecha, chyba chodzi tu o stosunek glowy do tulowia.siedzac jest tak samo,jak lezac na plaskim a przy podniesionej glowie podczas lezenia zmienia sie ulozenie zyl,cisnienie itd.
Verba volant, scripta manent

perso
Posty: 32
Rejestracja: 19 kwie 2010, 11:22

Re: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: perso » 02 maja 2010, 13:41

Ja głowę swojego łóżka podniosłem o około 14 cm ( co przy standarowej długości łóżka wynosić około 6% ) - na początku rano budziłem się "nieco" bardziej w nogach - ale teraz już nie ma żadnego problemu z tym.
Mając na myśli poprawę krążenia żylnego miałem na myśli lepsze odprowadzanie krwi z mózgu ( wydaje mi się ze to bez związku z opuchniętymi nogami )

Nie traktując IBT jako remedium na wszystko ciekawe byłoby zobaczenie jakichś badań nad związkiem częstotliwości występowania w danych regionach SM z nawykami łóżkowymi ( tylko bez skojarzeń ;) ) - chodzi mi o pozycje , ale tą podczas snu a nie przed ;) .
Jest to o tyle ciekawe że np. moi rodzice ( i dziadki ) mieli nawyka spania na ogromnych poduszkach - kompletnie nie rozumieli czemu ja wolę spać na płasko ( z małą poduszeczką ) a czasami i zupełnie bez .
A ja byłem przekonany że spanie na płasko jest dużo zdrowsze i lepsze ( dla kregosłupa pewnie tak ) .

I tak sobie myślę czy przypadkiem nie jest tak ze w krajach w który SM występuje rzadziej ( np. bliżej równika ) ludzie rzadziej sypiają zupełnie na płasko ( bo np. częsciej spią w hamakach albo nie mają TV i nie wiedzą że spanie na płasko jest takie super zdrowe ) :|.

Awatar użytkownika
Cypek
Administrator
Posty: 605
Rejestracja: 16 kwie 2010, 10:40
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: Cypek » 02 maja 2010, 14:04

Wątek ten był już poruszany na Biegusach, więc pozwolę sobie przytoczyć kilka ciekawszych cytatów związanych z tym tematem.
Mam teraz elektrycznie regulowany stelaz lozka.
Czesc, gdzie jest glowa jest ustawiona na wysokosc 17cm, od kolan 4cm podniesione.
- To wszystko!!!! -

Zanim wszystko ustawilismy, byly trwajace tygodniami zmiany wysokosci.
Od kiedy wysokosc byla dopasowana, przesypialam cala noc, po przebudzeniu czulam od razu palce u nog, nogi byly lekkie i dalo sie nimi poruszac.
Po 5-tej optymalnej nocy testowalam moj osobisty odcinek kontrolny:
(2008 – potrzebowalam 3 przerwy po 10 minut)
Teraz przeszlam caly odcinek bez przerw, nogi chcialy isc dalej, ale ja nie moglam, wszystko krecilo sie.

Uzasadnienie:
Jest udowodnione naukowo, ze mozgowy drenaz zylny zalezy od pozycji ciala.
Kluczowe znaczenie zyly szyjnej wewnetrznej do drenazu zylnego mozgu ogranicza sie do pozycji lezacej. W pozycji stojacej drenaz zylny mozgu przebiega glownie przez kregowy uklad zylny. Punkt szczytowy jest przy ok. 15 °.
Jesli jest wada w zyle szyjnej, jest dlatego konieczne nachylenie od serca do glowy minimum 15° . Dzieki temu dostarcza sie mozgowi minimum krwi.
Ponadto trzeba zapewnic wystarczajaca ilosc swiezego powietrza (min. 30m³ na godzine), zeby ta minimalna ilosc krwi zostala wystarczajaco natleniona.
Z naszych pomiarow w domu zaskakujaco stwierdzilem, ze zawartosc O², lub CO² pelni tak samo wazna role jak i dlugosc ciala.

Pozdrawiam Mia
Oczywiscie znamy ta terapie Fletchera "Inclined Bed Therapy". Mierzylem to.
Tam dojdzie sie z ceglowka 27cm maksymalnie do pochylni 8° . To jest wlasciwie polowa tego co my uwazamy za minimum. Wazne jest, zeby od obojczyka do czubka glowy bylo tak wysoko jak to tylko mozliwe – minimum 15°.
Ja jako "zdrowy" mam teraz do celow badawczych czesc gdzie jest glowa (dl. 50cm) podniesiona na wysokosc 22cm . To odpowiada okolo 23°, do tego stopy na wysokosci 4cm.
I okazuje sie, ze moge lepiej spac niz kiedykolwiek i do tego mam cieplejsze stopy.
O tym wiedzieli juz nasi przodkowie w sredniowieczu, ktorzy posiadali bardzo krotkie lozka i przez to od bioder w gore ekstremalnie wysoko spali. Nasi rodzice i dziadkowie mimo wszystko posiadali nadal trzyczesciowe wzmocnienie materacy.
Rowniez tubylcy w Afryce spia wysoko podniesieni z glowa wsparta na lokciu.
Najwyrazniej utracilismy poprzez cywilizacje te doswiadczenia zbierane przez obserwacje na przestrzeni wiekow.

Pozdrawiam
Hartmut (maz Mii)
Mia spi teraz na stelazu z 44-ma listwami z napedem elektrycznym ( 268.-€ ), z czego czesc glowy dlugosci 70 cm ustawiona jest na wysokosc 17 cm, do tego poduszka ( 40x80cm).
Tylek 38cm poziomo, potem do kolan dlugosc 28cm pochylo do wysokosci 4cm, nastepnie lydki 60cm poziomo.
Pozdrowienia
Hartmut
+ Mia 90 km na wschod od morza jurajskiego bez mgly w glowie.
Jak dlugo potrwalo to u Mii do osiagniecia takich sukcesow, po tym jak znalazla pasujaca wysokosc?
Arne
3 noce,
tylko trzeba nauczyc sie znowu chodzic - jak dziecko.
Ale ja jestem teraz 50 lat starsza – u mnie trwa to dluzej.
Taka pozycja pomaga tylko wtedy, jesli masz problemy z zyla lub klapa szyjna.
Im wyzej sie lezy, tym lepiej. Ale trzeba sie tez dobrze czuc przy takiej pozycji.
Kazde wielogodzinne lezenie w pozycji poziomej przynosi od razu pogorszenie.
A wiec w ciagu dnia lepiej w fotelu telewizyjnym niz lezec na kanapie.

Mia
Stwierdzono, ze zyla szyjna wewnetrzna ponizej 15° do –15° dlugosci ciala, odpowiedzialna jest do 92% za drenaz zylny mozgu.
Dlaczego ponad 15° ? Tak jak juz opisano - u mnie i wielu innych SM-owcow przeplyw zylny jest wymierny (niewydolnosc) – poprzez ta pochylnie staramy sie umozliwic odplyw przynajmniej czesc krwi zylnej poprzez zyly kregowe.
To jest naszym zdaniem niestety tylko praca awaryjna.
Przez to, ze nie moze wiecej krwi doplywac niz odplywa – szczegolnie waznym jest, zeby ta krew wzbogacona byla mozliwie duza iloscia tlenu.
W moim przypadku koniecznym bylo, zeby okno w sypialni nawet przy – 20-tu ° celcjusza bylo nie tylko uchylone, ale calkiem otwarte, zebym mogla sie zrelaksowac. Ten problem rozwiazalismy dzieki systemowi wentylacyjnemu.

Przy lozku dlugosci 2 metrow 15° nachylenia odpowiada 54 centymetrom wysokosci na koncu glowy. Nie tylko zsuwalabym sie w dol, ale i mialabym cimnopurpurowe stopy.
Cah naszkicowala wspaniale moj stelaz lozka
Obrazek
Potrzeba nam bylo wiele prob, zeby optymalnie ustawic moj stelaz. Moge teraz znakomicie spac na plecach jak i na boku.

Glowa do gory
Mia + Hartmut
Wydaje mi się, że przytoczyłem to co najważniejsze, jeżeli ktoś czuje niedosyt to może przeczytać pełny tekst w linku podanym na górze mojej wypowiedzi.
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.

perso
Posty: 32
Rejestracja: 19 kwie 2010, 11:22

Re: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: perso » 02 maja 2010, 18:16

Cypek - dzięki za wklejenie - będzie dużo wygodniej.
Mała uwaga do cytatów: dla standardowego łóżka 200cm 15% to ni mniej ni więcej 30 cm - i to jest bez uwzględniania tego że jednak zazwyczaj śpi się na poduszce. Mi na razie moje ustawienie wystarcza - chociaż myślę czy nie skombinować sobie odpowiednio dużej poduszki.

perso
Posty: 32
Rejestracja: 19 kwie 2010, 11:22

Odp: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: perso » 07 cze 2010, 09:26

Wygląda na to że idea IBT zyskała poważne wsparcie - dr. Simka w ogólnej analizie ich dotychczasowych obserwacji umieszczonej na thisisms odnotowuję pozytywny wpływ takiego ustawienia łóżka .

A nawet rekomenduje takie rozwiązanie - jako w 100% bezpieczne i niosące ze sobą potencjał wygaszenia części symptomów SM - czyli być może pomoże i na pewno nie zaszkodzi .

A ten potencjał to nie jest taki zupełnie z sufitu - szczególnie jak weźmiemy pod uwagę np. relacje Samurajki i łatwość z jaką dr. Simka mógł zweryfikować wpływ ułożenia ciała na przepływy w żyłach. I skoro o tym pisze to na pewno coś tutaj musi być na rzeczy.

"Głowa do góry" - dla chorych na SM nabiera nowego znaczenia ;)

Acha link do wątku na forum:
http://www.thisisms.com/ftopict-12031.html

Chris
Posty: 16
Rejestracja: 26 cze 2010, 06:46
Lokalizacja: Brzeg

Odp: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: Chris » 26 cze 2010, 07:38

Witam. Od miesiąc śpię na ułożonych poduszkach w taki sposób że tułów jest pochylony a głowa podniesiona o około 20 cm, nogi 7 cm na kocu. Może to prowizorka i kombinacja, ale ułożyłem się i jest mi wygodnie. Od kiedy usłyszałem o CCSVI, zacząłem nieco inaczej analizować pewne objawy które zawsze miałem, ale neurolodzy zawsze pytali o inne rzeczy i człowiek nic nie kojarzył. Jestem zdiagozowany od roku, ale prawdopodobne pierwsze symptomy lekkich rzutów pamiętam sprzed 12 lat. Po ostatnim rzucie śpiąc na płasko budziłem się z całkowicie zdrętwiałymi rękami, brak krążenia. Wg wszelkich badań które mi robili w szpitalu okaz zdrowia (nawet nie mam prążków oligoklonalnych), poza oczywiście objawami neruologicznymi. Po ostatnim rzucie kiedy miałem przeczulicę w całej lewej stronie ciała, pogorszoną kontrolę mięśni pod kolanem i uczucie opasania pod żebrami, nie wycofało się wszystko. Została gorsza kontrola lewej nogi, przeczulica w palcach stopy, ręki, na czaszce i uczucie opasania pod żebrami (utrudniało oddychanie).
Czekam na Katowice, zapisałem się też w Warszawie. przeczytałem o zmianie pozycji podczas snu i od razu zastosowałem. Początkowo szok. Przyzwyczaiłem się do nowej pozycji w dwa dni. Do tej pory spałem na płask przez wiele lat. Po drugiej nocy poczułem poprawę czucia w ręce. Po kilku dniach, co było szokiem miałem normalne czucie. Było to niesamowite dotykać rzeczy i je normalnie czuć. Po roku byłem już przyzwyczajony do mrowienia. Po kilku dniach zaczęły znikać i inne pozostałości ostatniego rzutu.
Przy rzucie pamiętam, że zawsze miałem silniejsze objawy rano po spaniu. Wieczorem zawsze było lepiej i to mnie dziwiło. Bo człowiek po spaniu powinien być wypoczęty.
Teraz kiedy się budzę, nie mam praktycznie żadnych objawów. Jeśli się zmęczę za bardzo w ciągu dnia, albo co gorzej mocno zdenerwuję to coś wraca. Ale nawet jeśli wraca jest dużo słabiej niż było przez ostatni rok.
Polecam więc. Czytałem że pomaga tym co mają problemy z żyłami szyjnymi. Nie wiem co mam. Ale mi pomaga. Polecam spróbować.

perso
Posty: 32
Rejestracja: 19 kwie 2010, 11:22

Odp: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: perso » 28 cze 2010, 10:58

Hejka ,
super Chris że Ci pomaga oraz że napisałeś . Fajnie byłoby gdyby więcej ludzi pisało o swoich doświadczeniach z IBT.

Wyłuskam tutaj, dla porządku moje ostatnie przemyślenia z forum ok1:
W CCSVI mózg nie jest prawidłowo drenowany . Jeśli z mózgu krew nie może prawidłowo odpływać to tak samo nie może do niego dopływać więcej krwi z tlenem.
A jeśli w mózgu jest za mało tlenu to pewnie organizm podnosi ciśnienie krwi aby go więcej dostarczyć ( zakładam że organizm w jakiś sposób wie o zapotrzebowaniu na większą ilości tlenu ). A to generuje jeszcze większy reflux - i wychodzi błędne koło. ( No bo skoro przewężenie może przepuścić np. maksymalnie 240 ml/min to przy podwyższonym ciśnieniu może to być za mało - bo niezbędna przepustowość może być np. 400 ml/min )
Przerwanie tego koła to w tej chwili zabieg CCSVI.

Pytanie czy obniżenie ciśnienia krwi może być tutaj pomocne ( bo zabiegu to raczej nie zastąpi ) ?
Nie wiem - chyba tak ale pod warunkiem że nie spowoduje słabszego natlenowania komórek mózgu.
I taką drogą dochodzę do wniosku że równie ważne jak stosowanie IBT jest , o czym już pisała neutralna w swoich tłumaczeniach z postów Mia , odpowiednia wentylacja pomieszczeń w których śpimy.

Oczywiście niezależnie od tego, osoby u których występuje nadciśnienie powinny je kontrolować ( tym bardziej w świetle , co prawda nie potwierdzonych, ale jednak, doniesień o pozytywnym wpływie lisinoprilu na przebieg SM ).

Reasumując ja w tej chwili robię cztery rzeczy które moim zdaniem mają sens:
- IBT
- otwarte okno lub co najmniej porządne wietrzenie pokoju przed spaniem
- Lisinopril na nadcisnienie ( o ile ktoś ma nadciśnienie )
- nilogrin ( lub bilobil ) - na poprawę krążenia mózgowego ( to w związku z moim przemyśleniami o związku ciśnienia i CCSVI )

Do wyjaśnienia pozostaje mi intensywność dopuszczalnych ćwiczeń. Codziennie staram się godzinkę pedałować na rowerku stacjonarnym ( po długotrwałym okresie uzupełniania poziomu magnezu przy użyciu gorzkiej czekolady zostało mi jeszcze jakieś 8 kg nadwagi :| ). Mam obawy czy zbytnia intensywność nie powoduje zaburzeń w przepływach.
Na wszelki wypadek ograniczyłem intensywność tych ćwiczeń - mam nadzieje że na najbliższej kontroli uda mi się tę kwestię wyjaśnić.

koala60
Posty: 52
Rejestracja: 28 cze 2010, 14:57
Lokalizacja: augustów

Odp: IBT - podniesiona głowa łóżka a CCSVI

Post autor: koala60 » 28 cze 2010, 16:07

CZEŚĆ JESTEM TU NOWA ALE CZYTAM WAS JUŻ DAWNO. Z TEGO WZGLĘDU ZE MOJ MĄZ SZYJE MATERACE RÓŻNYCH ROZMIAROW ,USZYŁ MI PODGLOWEG POD PODUSZKĘ I NIE MUSZE PRZERABIAĆ CALEGO ŁÓZKA :geek:

Odpowiedz
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post