Stwardnienie rozsiane, lub inaczej SM a chroniczne zatrucie

Metody leczenia, nowe leki, leczenie niekonwencjonalne, lekarze, ośrodki zdrowia.
Awatar użytkownika
Primosz
Moderator
Posty: 581
Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37
Lokalizacja: Polska B

Stwardnienie rozsiane, lub inaczej SM a chroniczne zatrucie

Post autor: Primosz » 07 maja 2010, 08:32

agniecha napisala:

Mam ciekawe linki

http://infobot.pl/r/1JXq

http://infobot.pl/r/1JXr
Stwardnieniem rozsianym nazywamy schorzenie charakteryzujące się pojawianiem się niewielkich i nierównomiernie rozsianych zabliźnionych powierzchni w ośrodkach nerwowych. Klinicznie, choroba ta objawia się przez niewydolność układu nerwowego pozostającą w ścisłym związku z rozmieszczeniem blizn, które mogą się znajdować w mózgu, w móżdżku, w rdzeniu lub w rdzeniu kręgowym, różnorodne formy paraliżu, najczęściej spastyczne, drżenie w czasie wykonywania zamierzonych ruchów, utrata równowagi i chwiejny chód, porażenie nerwu wzrokowego z pogorszeniem widzenia, oczopląs, są najczęstszymi objawami tej choroby. Bardzo kapryśny przebieg jest charakterystyczny dla stwardnia rozsianego. Istnieją dwie zasadnicze formy tej choroby. Pierwszy postępuje skokowo, a pogorszenia następują w dłuższych lub krótszych odstępach czasu. Na początku są one stosunkowo, odległe jedne od drugich, i w okresach, które je dzielą, objawy mogą całkowicie ustąpić po kilku dniach lub tygodniach. Potem stają się coraz częstsze i zaburzenia nerwowe nie znikają całkowicie między kolejnymi atakami choroby. Skutki sumują się i z biegiem lat ogólny stan chorego pogarsza się. W formie drugiej, pojawiają się najpierw bardzo nieznaczne objawy, które ulegają stopniowemu pogorszeniu, jak się zdaje nieodwracalnemu . Obie te formy, nie leczone w odpowiedni sposób prędzej czy później kończą się inwalidztwem lub kalectwem. Z nielicznymi wyjątkami, długość życia nie u1ega wcale, lub prawie wcale skróceniu.

Jeszcze dzisiaj w literaturze medycznej spotykamy stwierdzenie, że stwardnienie rozsiane jest chorobą nieznanego pochodzenia /być może samo-odporna/ o przebiegu i objawach niemożliwych do przewidzenia, i dla której żadne leczenie przyczynowe a więc skuteczne, nie jest znane.

Dziś już nie jest to zgodne z prawdą. Tak jak rak i postępujący przewlekły gościec stawowy, stwardnienie rozsiane jest choroba cywilizacyjną. Częstotliwość jej występowania wzrasta.

Jej przyczyn należy szukać w jelitach w których zawartość stanowi zasadniczą część naszego otoczenia, z którym nasz organizm pozostaje w szczególnie bliskim związku, i które, w wyniku zaburzeń trawiennych, zawiera substancje i mikroorganizmy szkodliwe i mogące się przedostać do wnętrza ciała.
(...)
[reszta w pierwszym linku]
Verba volant, scripta manent

Awatar użytkownika
Cypek
Administrator
Posty: 607
Rejestracja: 16 kwie 2010, 10:40
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Stwardnienie rozsiane, lub inaczej SM a chroniczne zatru

Post autor: Cypek » 07 maja 2010, 21:41

Już kiedyś czytałem podobne rozważania i różne diety z tym związane - jakoś jestem sceptycznie nastawiony do tego typu terapii - być może jestem w błędzie, ale takie nowości traktuję podobnie jak picie soku noni. Jeżeli jestem w błędzie, to proszę mnie z niego wyprowadzić. Czy ktoś próbował na sobie stosować podobne diety?
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.

amilo
Posty: 16
Rejestracja: 19 kwie 2010, 10:50

Re: Stwardnienie rozsiane, lub inaczej SM a chroniczne zatru

Post autor: amilo » 13 maja 2010, 21:38

Witam. Popieram Cię Cypku.
Wszystkie teorie zawsze mają w tle czyjś zarobek, a nie koniecznie muszą przynieść oczekiwany rezultat.

Czytałem książkę z przepiękną teorią leczenia przy pomocy przykładania dłoni do odpowiedniej części głowy, tzw. metoda BSM (bioemanacyjne sprzężenie z mózgiem).
Rewelacja na każdą dolegliwość, za darmo. Poprawa do kilku tygodni.
A gdzie hak?
Nigdzie. Przecież nikomu nie zaszkodzi, a może pomoże.
Na You Tube i nie tylko fantastycznie opowieści o skuteczności.
Książeczka kosztuje tylko 19 zł. Cóż to jest za pieniądz? Pestka.
Autor, jeśli odliczy koszty druku, reklamy itd ma na czysto dajmy na to 5 zł od sztuki (chyba nieźle zaniżyłem)
Sprzeda to milionowi Polakom to ma 5 mln zł na czysto.
Inne metody jak soczki, oleje, witaminki, suplementy itd itp. też są świetnie dochodowe, a pewnie nie szkodząc wspomagają nas w zdrowiu.
Tylko czy warto wpatrywać się w naukowe opracowania uzasadniające nadrzędność danej metody nad inną.
W dzisiejszych czasach trudno nie dać zwieść się pseudo uzdrowicielom podpierającym się wieloma "dowodami" (wywiady z chorymi, badania naukowe, spektakularne ozdrowienia) jeśli sami oczekujemy "cudu".
W każdym sposobie jest szczypta prawdy (na półprawdach bazowały i dalej opierają się najpotężniejsze ideologie świata), ale po to mamy głowy, żeby zachować właściwe proporcje i doszukać się też komercjalizmu, który może być nadrzędny dla danej metody.

Czytałem na skróty ( bo to pranie mózgu) wieści z linku podanego przez Agniechę
małe cytaty:
"krem Budwig wedle następującego przepisu: 2 łyżeczki do kawy oleju lnianego /Biolin/ + 4 łyżeczki do kawy chudego białego sera, ubite na krem"
A więc promocja oleju lnianego, toż wiemy, że to kasiora.

"Dzięki stałemu używaniu olejów bogatych w kwasy tłuszczowe nienasycone i wyciskane na zimno"
"Zasadniczą różnica między tłuszczami zwierzęcymi a olejami roślinnymi to wysoka zwartość kwasów tłuszczowych nienasyconych w olejach roślinnych"
A jak ma się to do diety Kwaśniewskiego leczącej spożywaniem prawie nieograniczonych ilości tłuszczów i to chyba zwierzęcych, albo do wegetarianizmu czy oczyszczania organizmu z toksyn czy leczenie proponowane przez wiele ośrodków przeróżnymi metodami (terapia MORA, biorezonans komórkowy A-B-A-S, terapia Vega MRT, terapie kwiatowe dr Bacha, hydrokolonoterapia, metoda Biofeedback - biologiczne sprzężenie zwrotne) itd. itp. mógłbym tak cytować ze dwie strony.

"niebranie pod uwagę leczenia wyłożonego w tej książce..."
Wszystko zmierza do tego by kupić książkę, potem olej lniany i już.

Awatar użytkownika
Cypek
Administrator
Posty: 607
Rejestracja: 16 kwie 2010, 10:40
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Stwardnienie rozsiane, lub inaczej SM a chroniczne zatru

Post autor: Cypek » 13 maja 2010, 22:21

Uch - ale się rozpisałeś. Nie do końca to miałem na myśli, ale trudno się z Tobą nie zgodzić. Chodziło mi raczej o to, że wątpię w skuteczność i prawdziwość takiej terapii, ale jeżeli ktoś ma ochotę spróbować, to proszę bardzo - nie powinno zaszkodzić - pomóc pewnie też nie pomoże, ale za to może komuś poprawi się samopoczucie z tego powodu. Po prostu widziałem już w swoim życiu zbyt wiele "cudownych" leków, metod i diet, z których nic nie wyniknęło.

Są również nie do końca udowodnione metody, które jednak przynoszą jakieś efekty, np.: IBT - Inclined Bed Therapy - ludzie doszukują się tutaj związku z CCSVI i moim zdaniem coś w tym musi być.
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.

Awatar użytkownika
krzysztofkamilmatysz
Posty: 2
Rejestracja: 28 lip 2018, 17:42

Re: Stwardnienie rozsiane, lub inaczej SM a chroniczne zatrucie

Post autor: krzysztofkamilmatysz » 01 sie 2018, 21:00

To co jest w tej książce to prawda. Sprawdziłem na sobie

Odpowiedz
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post